Sposób jazdy na rondzie - kiedy kierunkowskaz, kto ma pierwszeństwo?

vwagen  |  2006-05-03  |  + 21  |  Ocena: (głosy: 5)

Zasady dotyczące pierwszeństwa

Wg polskich przepisów jeżeli przed rondem stoi tylko znak ruchu okrężnego to obowiązują podstawowe zasady dotyczące pierwszeństwa, czyli pierwszeństwo ma pojazd znajdujący się po prawej stronie, a więc pierwszeństwo ma pojazd wjeżdżający na rondo.

W większości przypadków spotykamy jednak ronda, przed którymi znakowi ruchu okrężnego towarzyszy znak "ustąp pierwszeństwa przejazdu", a więc pierwszeństwo mają samochody znajdujące się na rondzie.

Należy także pamiętać podczas zmiany pasa ruchu na rondzie, że pierwszeństwo ma pojazd znajdujący się już na tym pasie ruchu - jest to szczególnie ważne np. podczas próby opuszczenia ronda.

Jak używać kierunkowskazów

Wjeżdżając na rondo błędem jest używanie kierunkowskazu. Jazda rondem jest traktowana właściwie jak jazda prostą ulicą z odchodzącymi w prawo zjazdami. Na rondzie używamy kierunkowskazów do:

  • zasygnalizowania zamiaru zmiany pasa ruchu na rondzie (w zależności od pasa w prawo lub w lewo
  • zasygnalizowania zamiaru opuszczenia ronda - w takim wypadku używamy do tego kierunkowskazu w prawo

Jak widać na ulicach, to niestety bardzo często mamy do czynienia z sytuacją, że kierowcy albo w ogóle nie używają kierunkowskazów albo wjeżdżając na rondo włączają kierunkowskaz w lewo. Jest to postępowanie błędne - najważniejsze jest sygnalizowanie zamiaru opuszczenia ronda, jest to ważna informacja dla pojazdów oczekujących na wjazd na rondo.

Oceń poradę: Przydatna Nie polecam

Komentarze

Zostaw komentarz:


Liczba komentarzy: 21
~Ryszard Dobrowolski | 2014-12-11 20:11
Nie jest prawdą, że każde skrzyżowanie dróg jest skrzyżowaniem opisanym w art.2.10 ustawy, chociaż jeden rodzaj skrzyżowania o ruchu okrężnym takim właśnie jest. Jest to tzw. mini rondo. Pozostałe to skrzyżowania dróg w formie placu (okrągłego lub owalnego - rondo, kwadratowego - Rynek np. Główny w Krakowie, prostokątnego - Plac np. Pułaskiego w Olsztynie)., które są obiektami złożonymi ze zwykłych kierunkowych skrzyżowań, ale z mocy nakazu znaku C-12 są skrzyżowaniami ( i te zwykłe pojedyncze z wyspą, jak i te złożone w postaci placu) o ruchu okrężnym. Wbrew twierdzeniom wyszkolonym na książkach Drexlera, eksperta z mianowania za czasów PRL, ruch okrężny istnieje i jako sygnatariusze Konwencji wiedeńskiej mamy obowiązek go stosować. Twierdzenie, że skrzyżowanie o ruchu okrężnym jest zwykłym kierunkowym skrzyżowaniem świadczy o bezmyślności i głoszeniu bezprawia, co w konsekwencji zagraża życiu i zdrowiu kierujących.

W Polsce występują trzy rodzaje organizacji ruchu na skrzyżowaniach: 1. Klasyczna kierunkowa , 2. Kierunkowa wynikająca z oznakowania i 3. Okrężna wynikająca z nakazu znaku C-12.

Pierwsza to taka, która wynika wprost z zasad ogólnych, gdy nie ma oznakowania kierunkowego i znaku C-12. Wtedy pasy ruchu, nawet gdy nie są wyznaczone biegną na wprost do przeciwległego zjazdu. Prawy pas służy do ruchu prosto i w prawo, lewy pas ruchu prosto i w lewo i na wprost z każdego.
Druga wynika z oznakowania kierunkowego na wlotach i na skrzyżowaniu, w postaci znaków poziomych i pionowych (znaków nakazu lub zakazu kierunków jazdy, poza znakiem C-12, bo on nie należy do tych grup znaków).
Trzecia, to okrężna organizacja ruchu nakazana znakami C-12. Brak oznakowania kierunkowego na wlotach i znak nakazu C-12, który obowiązuje kierujących by poruszali się okrężnie wokół wyspy lub placu, czyli nie omijali wyspę z prawej strony (znak C-9) lub poruszali się na wjeździe w prawo (znak C-1) lecz by ich ruch był okrężny dookoła wyspy lub placu (definicja znaku C-12, który nie jest znakiem nakazu kierunku, gdyż poruszając się okrężnie nigdzie się nie skręca). Pasy ruchu, z woli nakazu, w odróżnieniu od skrzyżowania o kierunkowej organizacji ruchu, biegną jedynie okrężnie, nawet gdy nie są wyznaczone. TO JEST ISTOTĄ NAKAZANEGO ZNAKAMI C-12 RUCHU OKRĘŻNEGO.

Na wszystkich skrzyżowaniach obowiązują zasady ruchu zapisane w ustawie PoRD. Różnica polega jedynie na przebiegu pasów ruchu. Takie zasady obowiązują w całej UE, prócz Portugalii (mają od 1 stycznia 2014 jeszcze jedną specjalną organizację ruchu). W Polsce prawo jest zgodne z unijnym, jednak za sprawą pseudo eksperta z czasów PRL, mamy totalny bałagan. Ten Pan, jako jedyny na świecie, nie uznaje istnienia nakazanego ruchu okrężnego, gdyż uważa, że znak C-12 jest jedynie znakiem wskazującym kierunek objechania wyspy przy jeździe kierunkowej (patrz pkt.1). Bezprawie tolerowane przez władzę wykonawczą, pomimo międzynarodowych zobowiązań Polski do stosowania prawa zgodnego z Prawem UE i Konwencji o ruchu i znakach drogowych. Na papierze jest OK, a to, że każdy WORD i policjanci stosują swoje prawo, to nikogo to obchodzi, oprócz skołowanych kierowców. Grupa IMAGE zarabia na publikacjach sprzecznych z prawem podręczników i tak to trwa już kilkanaście lat, by nie powiedzieć kilkadziesiąt.

Wszystkie wpisy wg teorii "made in Drexler" powinny być wykreślone, gdyż są sprzeczne z prawem czym zagrażają BRD.
~aldi | 2014-03-17 21:20
Zasada jest prosta! Jeśli znasz rondo i jest ono skrzyżowaniem dwóch dróg - NIC nie kombinuj - skręcaj w lewo ZAWSZE z lewym migaczem - czyli jak na zwykłym skrzyżowaniu. Na innych rondach (więcej niż 4 wjazdy) i je znasz - jeśli będziesz zjeżdżał zjazdem 3+ , TEŻ z lewym migaczem. Jeśli trzeba - zjazd z ronda z migaczem prawym. Te migacze bardzo ułatwiają innym kierowcom życie.
~d.malinowski75 | 2012-12-11 21:38
No i mamy problem. Bo jeden przepis, jedna ustawa i 40 milionów wersji. Logika nakazuje jednoznacznie, że bezpośrednio przy wjeździe na rondo i jadąc po rondzie nie zmieniamy kierunku ruchu (chyba, że zjeżdżamy z ronda lub zmieniami pas). Jest to stytuacja podobna do skrzyżowania z zakrętem (główna droga skręca w lewo a z prawej strony jest droga podporządkowana) - czy w takiej sytuacji jadąc główną drogą też dajecie kierunkowskaz w lewo? Nie!!! Wjeżdżając na rondo nie zmieniam kierunku jazdy (chyba, że od razu zjeżdżam z ronda). Zamiar zmiany kierunku jazdy sygnalizuję przy zjeździe na rondo lub przy zmianie pasa ruchu. Wyobraździe sobie co by się działo gdyby wszyscy na rondzie o np. trzech pasach ruchu zaczęli używać tych niemądrych pomysłów z lewym kierunkowskazem - nie wiadomo byłoby kto chce zmienić pas ruchu na lewy a kto tylko sygnalizuje, że wjechał na rondo z zamiarem zjechania w drogę z jego lewej strony - to byłby koszmar... Nic nie zwalnia nas z myślenia...
~Maras | 2012-04-25 13:42
jak poruszac się po tzw. rondach można zobaczyć na zdamyto.pl

np. rondo w Chełmie:

<a href="http://www.zdamyto.pl/skrzyzowanie/737">Rondo Jana Pawła II</a>
~CamillW | 2012-01-16 21:46
"...Jak widać na ulicach, to niestety bardzo często mamy do czynienia z sytuacją, że kierowcy albo w ogóle nie używają kierunkowskazów albo wjeżdżając na rondo włączają kierunkowskaz w lewo. Jest to postępowanie błędne - najważniejsze jest sygnalizowanie zamiaru opuszczenia ronda, jest to ważna informacja dla pojazdów oczekujących na wjazd na rondo ..." tyle autor. rzeczywistość pokazuje że ronda, choć nie z natury, potrafią zablokować i sparaliżować ruch. żródło tkwi w egoiżmie czystym kierowców a nie czytelności zamiarów kierujących. jakże często pojazd nie ma włączonego migacza prawego a tnie do lewa. te będąc następnym czekasz, tylko bóg wie na co. osobiście praktykuję zasadę lewego kierunkowskazu przy wjeździe na rondo gdy jadę na wprost lub w lewo, lub gdy na rondzie zawracam, nie dlatego, że nudzę się za kierownicą, ale po to żebym nie musiał sie stresować że mi jakiś ważny panisko drogę zajedzie tylko własnie po to żeby tego unikać, dla bezpieczeństwa własnego i innych uczestników ruchu. w rzeczywistości, z reguły, kierowcy droższych samochodów mimo wszystko, mimo całkowitego obnażenia się przed nimi WYMUSZAJĄ pierwszeństwo i całe dobrodziejstwo rond w tym egoiźmie gdzies się gubi. to nie zasady jawne i niejawne ale egoizm sprawia, że taki wynalazek jak rondo w tym kraju to zbytek łaski inżynierów bo i tak, jak to ujął klasyk pierwszeństwo ma tenkto ma kasę lub wykupione AC. a tak w ogóle, pierwszy egzamin zadawałem za głebokiego PRL-u (potem były jeszcze dwa) i wtedy był nakaz wjeżdżania na rondo maksymlanie przy lewej krawędzi jezdni w kierunkiem w lewo jeśli nie jechało się w prawo. tyle ode mnie do tego kotła. w tym kraju daje się obserwować arcyciekawe zjawisko polegajace na pogardzie dlakierunkowskazu w ogóle a kierowcy(kierowniczki) drogich aut w szczególności sprawiaja wrażenie, że nie maja obowiązku informowania innych co im po łabch łazi.
~XY | 2011-12-04 19:19
"Jazda rondem jest traktowana właściwie jak jazda prostą ulicą z odchodzącymi w prawo zjazdami."
A to ciekawa interpretacja, bo z ustawy Prawo o ruchu drogowym" jasno wynika, że rondo to skrzyżowanie.
W/w ustawa jasno precyzuje, że: kierunkowskazów używamy przed zmiana kierunku jazdy i przed zmiana pasa ruchu.
Czy więc wjeżdżając na rondo nie zmieniamy kierunku jazdy?; TAK ZMIENIAMY !!! tak samo jak na każdym innym skrzyżowaniu.
Przepisy w/w ustawy nie zakazują włączania lewego kierunkowskazu przed wjazdem na rondo. Wjazd na rondo i i dalsza jazda z lewym kierunkowskazem wydatnie pomaga oczekującym na włączenie się do ruchu w podjęciu decyzji co do wyboru momentu na dokonanie tego manewru.
~yaro | 2011-09-16 15:30
"czyli pierwszeństwo ma pojazd znajdujący się po prawej stronie, a więc pierwszeństwo ma pojazd wjeżdżający na rondo." Matko Boska, zawsze przy znaku skrzyzowanie z ruchem okrężnym ci na rondzie mają pierwszeństwo - ludzie co wy tu wypisujecie! Przecież ludzie zaczną się na rondach zabijać. A poza tym to takie rondo gdzie z założenia pierwszeństwo zawsze mają wjeżdżający na nie zawsze byłoby zakorkowane!

~Kasiek | 2011-07-20 11:21
"PIERWSZEŃSTWO". Pozdrawiam.
~eskimos | 2011-07-01 00:31
Jeszcze 10 lat temu wszyscy na rondach poruszali się tak samo, bo wszystkich uczono tak samo, czyli: kierunkowskazu lewego nie włączamy NIGDY, kierunkowskaz prawy włączamy ZAWSZE przed zjazdem z ronda. Proste i czytelne jak konstrukcja cepa. Odkąd pojawiły się grupy myślicieli szukających 'usprawnień' (w typie WORDa) pojawił się chaos na drogach. Tymczasem kodeks drogowy w tym punkcie nie zmienił się ani na jotę.

I jeszcze dwa słowa na temat logiki omawianych przepisów. Miłośnicy lewego kierunkowskazu podpierają się argumentem, że po pierwsze: rondo jest zwykłym skrzyżowaniem, a po drugie: zmianę kierunku zawsze sygnalizujemy kierunkowskazem. Otóż wyjasniam: rondo nie jest 'zwykłym' skrzyżowaniem, tylko skrzyżowaniem o ruchu okrężnym. Po wtóre zaś, wjeżdżając na rondo NIE ZMIENIAMY kierunku ruchu (jeżeli już, to lekko odbijamy w prawo!), kierunek zmieniamy ZJEŻDŻAJĄC z ronda.

Poza tym, z definicji rondo nie oznacza przecinających się dwóch kierunków ruchu z wyspą pośrodku. Moze zbierać dowolną ich liczbę i co wtedy? Za chwilę okaże się że dwa kierunkowskazy w aucie to za mało...

Podsumowując. I tak mamy debilne prawo, z kodeksem drogowym włącznie. Nie pogłębiajmy tego debilizmu.
~Piotr | 2011-05-05 14:07
Na wstępie chciałbym podkreślić, że z prawnego punktu widzenia obywatel stosujący się do obowiązujących przepisów nie jest władny w interpretowaniu prawa od tego jest ustawodawca oraz sądy.
Nie traktujemy ronda jako prostej ulicy gdyż w polskim ustawodawstwie nie ma takiej definicji. Rondo to skrzyżowanie na której ruch odbywa się wokół wyspy. Stosujemy tu jedyny istniejący przepis dotyczący używania kierunkowskazów. Zatem przed skrzyżowaniem włączamy kierunkowskaz jeśli na skrzyżowaniu mamy zamiar wykonać zmianę kierunku w prawo, lewo bądź zawrócić.
Oczywiście jeśli na rondzie zmieniamy pasy ruchu to również z wcześniejszym sygnalizowaniem.
Gdy opuszczamy rondo to włączamy kierunkowskaz prawy w sytuacji gdy zjeżdżając zmieniamy kierunek w prawo. Jeśli pas którym jedziemy "wyjeżdża" z ronda z wyraźnym kierunkiem na wprost to jedziemy bez kierunkowskazu.
Oczywiście kierunkowskaz spełnia dodatkowe funkcje tzn. na małych rondach opuszczając dajemy znak oczekującym na wjazd do zajęcie naszej przestrzeni na skrzyżowaniu. Na dużych z większą ilością pasów to jak jesteśmy na wewnętrznym pasie pokazując zjazd inni kierujący mogą na tej podstawie dostosować swój tor oraz dynamikę jazdy. Nie wynika to jednak z przepisów tylko z obyczaju.

Najnowsze porady