Dyskopatia u psa - przyczyny, objawy i leczenie

Poradopedia.pl  |   |  + 17  |  Ocena: (głosy: 0)

Dyskopatia to schorzenie kręgosłupa z zaburzeniami neurologicznymi, będącymi wynikiem wypadnięcia, przesunięcia bądź degeneracji tarczek międzykręgowych. Choroba ta spowodowana jest naturalnym "starzeniem się" dysków i może dotknąć każdego psa, bez względu na wiek i płeć, choć znacznie częściej występuje u małych zwierząt. Do najbardziej zagrożonych ras należą: jamnik, pekińczyk, beagle, pudel miniaturowy, cocker spaniel, doberman, buldog francuski, Shih Tzu, Lhasa Apso i Welsh Corgi. 

Przyczyny i przebieg dyskopatii

Najczęstszym powodem choroby, oprócz predyspozycji rasowych jest przeciążenie kręgosłupa, wynikające z różnych czynników. W prawidłowo prowadzonym leczeniu niezwykle ważne jest wykrycie pochodzenia choroby i stanu jej zaawansowania, dlatego ogromną rolę przy podejrzeniu dyskopatii odgrywa diagnostyka. Lekarz weterynarii powinien zlecić szczegółowe badania, nim podejmie decyzję o metodzie leczenia.

Pierścień włóknisty ulega zwyrodnieniu, a następnie traci swą sprężystość i wytrzymałość. Natomiast znajdujące się w nim jądro miażdżyste ulega skostnieniu (zwapnieniu), co powoduje pęknięcie pierścienia. Jądro może częściowo lub całkowicie przemieścić się w kierunku rdzenia kręgowego i zacząć go uciskać, zaburzające w ten sposób przepływ impulsów między mózgiem a nerwami obwodowymi. Ucisk powoduje silny ból i zaburzenia neurologiczne, np.: utykanie, sztywność kończyn, a nawet całkowity ich paraliż. Dyskopatia ma charakter nawracający szczególnie w przypadku, gdy doszło do uszkodzenia dużej liczby dysków.

Objawy

Objawy dyskopatii są uzależnione od miejsca, w którym doszło do przemieszczenia.

Odcinek szyjny:

  • sztywność karku,
  • nisko opuszczona głowa,
  • niechęć do dotyku i brania na ręce,
  • brak apetytu,
  • osowiałość,
  • senność,
  • skurcz mięśni karku i szyi,
  • kulawizna przednich kończyn,
  • problemy z załatwianiem potrzeb fizjologicznych.

Odcinek piersiowo-lędźwiowy:

  • niechęć do brania na ręce,
  • podkulony ogon, 
  • brak apetytu,
  • osowiałość,
  • bolesność podczas dotyku (skomlenie),
  • niechęć do skakania i chodzenia po schodach,
  • ból podczas załatwiania potrzeb fizjologicznych,
  • niedowład tylnych kończyn (czasem paraliż).

Szybko rozpoczęte leczenie (w ciągu 12 godzin od wystąpienia pierwszych objawów) zapewni psu całkowity powrót do zdrowia.

Rozpoznanie

Diagnoza uszkodzenia rdzenia kręgowego polega na wykonaniu dokładnego badania klinicznego i neurologicznego, by wykluczyć inne choroby. Następnie wykonuje się RTG kręgosłupa, a czasem również analizę płynu mózgowo-rdzeniowego.

Leczenie

Dyskopatię można leczyć nieoperacyjnie (zachowawczo) lub operacyjnie.

Leczenie nieoperacyjne przeprowadza się w przypadku wystąpienia łagodnych objawów choroby. Pies musi mieć ograniczony ruch, dlatego na 3-4 tygodnie umieszcza się go w klatce i wyjmuje tylko po to, by podać jedzenie i zaspokoić jego potrzeby fizjologiczne. W tym czasie nie wolno brać zwierzaka na ręce, gdyż spowoduje to jeszcze większe uszkodzenie rdzenia kręgowego. Oprócz zmiany diety, bardzo ważna jest rehabilitacja - musi być przeprowadzona pod nadzorem właściciela i z jego pomocą, ale koniecznie według zasad lekarskich.

Leczenie operacyjne polega na usunięciu ucisku na rdzeń kręgowy. Wyskrobuje się zwyrodniałe jądro miażdżyste albo usuwa cały zmieniony dysk. Trzeba pamiętać, że rdzeń kręgowy regeneruje się bardzo powoli - od 1 do nawet 6 miesięcy. Leczenie operacyjne pozwala uzyskać najszybsze efekty, jednak właściciel musi wykazać się dużym zrozumieniem i cierpliwością dla psa w okresie rehabilitacji i regeneracji rdzenia.

Oceń poradę: Przydatna Nie polecam

Komentarze

Zostaw komentarz:


Liczba komentarzy: 17
~Gosia | 2017-08-22 01:07
Tomku mój piesek dostał nagle niedowład tylnych kończyn póżniej doszedł niedowład przdenich
nie chodził tylko leżał nie chciał jeść .Lekarz weterynarii podał zastrzyki i nie dawał nadzieji .
Pan Marek po zbadaniu powiedział że jest szansa i pies będzie chodził po około 8 tygodniach.
Zaczął chodzić po 5.Było z nią bardzo żle brak apetytu ,niedowład ,utrata głosu dodam jeszcze że piesek ma 12 lat.Teraz skacze biega szaleństwo.Podaję numer do p.Marka może na skype Ci pomoże 601594589.
~Tomek uk | 2017-08-19 21:50
Dziekuje Gosiu za porade, partnerka jest z bydgoszczy niestety mieszkamy w wielkiej brytani i pieska nieprzewieziemy do polski. Myslalem ze moze akupunktura dała by jakis pozytwny efect.
Czy twoj piesek byl w podobnym stanie?
~Gosia | 2017-08-18 14:15
Tomku uk proponuję zgłosić się do Pana Marka Rudnickiego z Bydgoszczy mojego pieska uratował,
może tu również pomoże.
~Tomek uk | 2017-08-17 00:13
Witam,
Nasz pies przeszedł dwa tygodnie temu operacje usunięcia ucisku na rdzeń kregowy. Piesek był w złym stanie, 5 stopien dyskopatii (brak czucia bolu glebokiego) w tylnej części ciała. Ucisk był na T1 L13. Choroba bardzo szybko postapila błędna diagnoza weterynarza, że wysłała nas do domu miedzy 2-3 stopniem, kazała położyć psa w klatkę i wrócić po 24 godzinach. My nie mieliśmy pojęcia co się dzieje i jakie są następstwa. Następnego dnia natychmiastowa operacja lub uśpienie Kora jest dwa tygodnie po operacji, narazie nie ma żadnych oznak powrotu czucia bólu glebokiego. Zdajemy sobie sprawę że rdzeń kregowy regeneruje się długo, ale nie mamy pojęcia kiedy piesek w tym stanie powinien wykazać jakąś poprawę, jakiekolwiek oznaki powrotu czucia.

Czy ktoś miał podobna sytuację,

Z góry dziękuję
Tomek
~Tomek | 2016-12-22 11:25
Dwa tygodnie temu nasz świat legł w gruzach, ukochana buldożka Felicja doznała paraliżu tylnych nóg a więc dla niej też świat się zawalił. Lokalny lekarz zrobił zdjęcie ,źle zdiagnozował miejsce uszkodzenia kręgosłupa,podał leki ,które uśmierzyły nieco ból i to wszystko. Bardzo szybko znaleźliśmy kontakt do kliniki w Grudziądzu, telefon i na 19 jechaliśmy do specjalisty. Tak szybko jak dojechaliśmy tak szybko i uciekaliśmy z tego miejsca, badanie tylko dotykiem, stwierdzony brak czucia głębokiego, nikła szansa i żadnych deklaracji na odzyskanie zdrowia po operacji i zaproponowanie kartonika na zwłoki psa przy ewentualnej eutanazji.
Wróciliśmy załamani do siebie do Starogardu Gdańskiego. W drodze powrotnej umówiliśmy się jeszcze na wizytę wieczorną z naszym znajomym weterynarzem Maciejem Blonką. Jego reakcja na nasze zapytanie czy musimy uśpić pieska była niespotykana. On się po prostu wściekł jak usłyszał nasza opowieść o zaistniałej sytuacji i wizycie w Grudziądzu. Maciej zbadał psa jeszcze raz, stwierdził,że czucie głębokie jest słabe ale jest, zrobił USG, podał baterię leków i kazał czekać.Z tego miejsca pragniemy mu z całego serca podziękować, jego reakcja i chęć leczenia psa dała nam nadzieję że może stanie się cud . Felicji zrobiło się nieco lepiej, próbowała nawet stawiać tylne nogi ale po odstawieniu leków bo te maja określony czas podawania sytuacja z bezwładem niestety wróciła. I co znowu internet ale tym razem strzał w przysłowiową dziesiątkę.Znaleźliśmy Pana Marka Rudnickiego i po przeczytaniu komentarzy nie zastanawialiśmy się już ani minuty.Pan Marek po wstępnej rozmowie umówił się na pierwszą wizytę przez Skype a następnie kolejnego dnia już osobiście w Bydgoszczy. Nie będę powtarzał wcześniejszych komentarzy , powiem tylko ,że nie znam drugiego takiego człowieka dla którego życie i zdrowie naszych zwierząt jest traktowane na równi z ludzkim. Perfekcjonista w każdym calu, rewelacyjny kontakt ze zwierzętami ,cierpliwość, fachowość. Obejrzał osobiście pieska i dał 80 % gwarancji na wyleczenie a po odbytych zabiegach 100%. Byliśmy u niego w zeszły wtorek a w sobotę nasza ukochana Felunia kołysząc się wchodziła na własnych nogach do jego gabinetu na kolejne zabiegi. W sobotę była powtórka z rozrywki w temacie zabiegów i tu kolejne zdziwienie. Mógł nam kazać przyjeżdżać co tydzień i kasować za każdą wizytę.Wiadomo ,człowiek zrobi dla suni wszystko a tu umówienie się na wizytę za pomocą Skype a kolejna wizyta osobista dopiero na koniec stycznia, chyba żeby coś się działo. Obecnie sunia wraca do zdrowia, chodzi już coraz pewniej, cieszy się super,chce skakać,schodzić i wchodzić na schody ale tu niestety zakaz. Wiem,że gdybyśmy się zdali na Grudziądz nie mielibyśmy już pieska albo mieli kalekę a tak dzięki naszemu znajomemu Maciejowi a następnie dzięki wspaniałemu człowiekowi Panu Markowi święta w tym roku będą takie jak zawsze a może i lepsze a o 12.00 w nocy Felcia przemówi pewnie ludzkim głosem i sama podziękuje Panu Markowi życząc mu przy okazji cudownych świąt.
Dziękujemy z całego serca
Małgosia i Tomek
poniżej email do ewentualnego kontaktu makuma17@wp.pl
~Man1903Diem | 2016-04-10 03:20
Bardzo ciekawe podejście, mogę prosić o rozwinięcie wątku?



u230326 - Warto to zaglądać:
~Katarzyna | 2016-03-15 11:38
Przepraszam za błąd, nie był to dr. Słowiński, nazwiska tego weterynarza nie pamiętam dokładnie, ale jest niby specjalistą w klinice we Wrocławiu.
~Katarzyna | 2016-03-15 11:30
Droga Natalio
Gdyby nie dr, Sekula, mój jamnik już by dawno nie żył.
W wakacje zachorował na dyskopatie piersiową. Z początku bolał go brzuch, skomlał za każdym razem jak go dotykaliśmy, chodził ciągle przygnębiony i smutny. Pojechaliśmy więc z nim do weterynarza i tam mówili, że nie wiedzą co mu jest, podawali mu leki a z psem było tylko gorzej. Weterynarze z tamtej kliniki powiedzieli nam, że we Wrocławiu jest dr. Słowiński który rzekomo jest specjalistą, więc postanowiliśmy do niego zadzwonić. Dr. Słowiński powiedział nam, żebyśmy przywieźli naszego psa to zobaczy co mu jest i w ogóle. Pies miał być naświetlany i miał mieć różne operacje, żeby go wyleczyć. Zainteresowało mnie to trochę, więc trochę przeczytałam trochę o naświetlaniu psów i leczeniu operacyjnym dyskopatii. Z tego co wyczytałam, to dowiedziałam się, że pies może umrzeć od tego, albo nawet jeśli będzie wyleczony, to może nie powrócić do stanu, w jakim był kiedyś. Dr. Sekula to potwierdził (nie jest on znachorem, tylko weterynarzem, jak niektórzy uważają) i dodał jeszcze, że jeśli pies umrze po takim zabiegu, to później weterynarze mówią właścicielom swoich psów, że poprostu mógł nie wytrzymać tego, a w rzeczywistości te zabiegu uszkadzają rdzeń kręgowy u zwierzęcia.
Podsumowując; czasami lepiej zdać się na "znachora", (jak niektórzy to nazywają, mimo, że są to poprostu stare dobre metody leczenia zwierząt i domyślam się, że nie jest to przyjemne dla psa, ale daje ogromne efekty, ponieważ od wakacji w zeszłym roku mój pies normalnie chodzi i jest zdrowy- był u dr. Sekuli), niż na weterynarzy, którzy faszerują zwierzę lekami i zlecają czasami nawet śmiertelne zabiegi, po których nasze zwierzę czuje się coraz gorzej.
Jeśli zależy wam na waszych pieskach, czasami polecam przeczytać w internecie o zabiegu, jaki proponuje weterynarz i o jego skutkach :)
Dołączając do mojej wypowiedzi, chcę jeszcze napomknąć, że gdyby dr. Sekula był znachorem, nie dałby wykładu na uniwersytecie we Wrocławiu o ile dobrze pamiętam, a Uniwerystet we Wrocławiu, jest podobno najlepszym uniwersytetem weterynaryjnym w Polsce.
~Wielbicielka yorków | 2016-02-03 22:13
Mojemu pieskowi wypadł dysk, chodził bardzo niechętnie, "zapadały" mu się tylne nóżki, przestał podskakiwać (o wejściu na łóżko nie było mowy), jeść i bardzo schudł...u weterynarza faszerowali go lekami przeciwzapalnymi, które zamiast pomóc tylko pogorszyły sprawę, gdyż Frodo (mój pies) zaczął po nich wymiotować krwią. Na szczęście w internecie trafiłam na komentarze, opisujące działanie Pana Marka Rudnickiego z Bydgoszczy. Pana Marka można opisać w kilku słowach: wybitny specjalista, kochający zwierzęta, uczciwy i rzetelny weterynarz! Moja wizyta u Pana Marka trwała około 1,5h, gdzie przez pierwsze 30 min Pan Marek obserwował pieska i wyciągał wniosku, na podstawie, których wystawił diagnozę. Pan Marek bezinwazyjnie, bez leków i chirurgicznych zabiegów postawił mojego psa z powrotem na łapy. Odpowiednie nastawienie kręgosłupa spowodowało, że Frodo zaczął zachowywać się jak nowo narodzony! Każdemu będę polecać Pana Marka.
~Ewa | 2016-01-29 03:06
…może komuś przyda się nasz pomysł - jak poradzić sobie ze spacerami z dużym, niechodzącym samodzielnie psem - mała przeróbka wózka dla ludzi (profesjonalne wózki dla dużych psów są dość drogie, >1500 PLN, nasz wózek to 115PLN). Druga sprawa - jak poradzić sobie z dyskopatią u psów/kotów (wiele chorych zwierząt jest usypiana) - krótki filmik w linku: https://www.youtube.com/watch?v=8CDtFnQ8i2M&feature=youtu.be

Najnowsze porady