Prąd nie zastąpi gazu. Fakty i mity o transformacji energetycznej

newss  |   |  + 0  |  Ocena: (głosy: 0)

Polska zużywa rocznie ponad 25% więcej energii z gazu niż z prądu, a sieci elektroenergetyczne już dziś pracują na granicy możliwości.



Dlatego dyskusja o transformacji nie może sprowadzać się do prostego hasła: wszystko na prąd. Skuteczna dekarbonizacja wymaga podejścia opartego na faktach: rozwoju OZE, stabilnych źródeł energii, ograniczania smogu i bezpieczeństwa dostaw ciepła dla odbiorców.

Według danych European Heating Industry (EHI - europejskiej organizacji branżowej reprezentującej producentów urządzeń grzewczych) z 2025 roku w Europie sprzedaje się rocznie ponad 5 mln kotłów gazowych, z czego w Polsce 5% (ok. 250 tys.). W liczących prawie o połowę mniej gospodarstw domowych niż Polska Niderlandach sprzedaż kotłów gazowych wyniosła 413 900 sztuk, co stanowi 8% ogółu.

Z kolei sieć gazowa w Unii Europejskiej liczy ponad 2 mln kilometrów* i Polska znajduje się w pierwszej piątce krajów europejskich pod względem długości infrastruktury gazowej. Dane te pokazują więc wyraźnie, że gaz pozostaje istotnym elementem europejskiego systemu energetycznego. 

- Transformacja energetyczna wymaga technologicznego pragmatyzmu. Nie możemy budować bezpieczeństwa energetycznego wyłącznie w oparciu o źródła zależne od pogody. Potrzebny jest model, który łączy rozwój OZE z technologiami zapewniającymi stabilność systemu i realne ograniczanie emisji - mówi Damian Majer, Prezes Zarządu Termet S.A. 



Polska nadal opiera energetykę na węglu


Aby uświadomić sobie skalę wyzwania stojącego przed polską energetyką, warto przyjrzeć się danym. - Jak zestawimy możliwości dystrybucyjne energii w Polsce i porównamy roczne zużycie prądu - około 170 TWh - do zużycia rocznego gazu na poziomie około 215 TWh, to jasno widać, że nie da się wyeliminować w przewidywalnym czasie gazu na rzecz prądu. Po prostu nie da się i ten fakt powinien zdeterminować nam dyskusję o przyszłości transformacji energetycznej - mówi Damian Majer. Warto dodać, że konsumpcja energii nie maleje. W przypadku gazu to obecnie około 20 mld m³, a według prognoz w 2031 roku wzrośnie do 27 mld m³ rocznie, czyli o ponad 30%.

Jednocześnie realny miks energetyczny w Polsce nadal jest zdominowany przez węgiel. Około 53% energii elektrycznej produkowane jest właśnie z tego paliwa. OZE odpowiada za około 30%, gaz za 12%, a pozostałe źródła za około 5% produkcji energii. Dlatego dyskusja o emisyjności technologii grzewczych musi uwzględniać rzeczywiste źródła produkcji energii elektrycznej.



Pompy ciepła wykorzystują energię elektryczną pochodzącą z krajowego systemu energetycznego. Oznacza to, że ich rzeczywisty ślad emisyjny zależy bezpośrednio od miksu energetycznego. W warunkach, w których dominującym źródłem produkcji energii pozostaje węgiel, elektryfikacja ogrzewnictwa nie tylko nie zrealizuje zakładanych celów dotyczących ograniczenia emisyjności, lecz także może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego konsumentów i całego systemu. W związku z tym skuteczna transformacja wymaga rozwiązań przejściowych oraz technologii stabilizujących system. 

- Niezależnie od tego, ile elektrowni wybudujemy, nawet atomowych, nadal rozbijamy się o sieć dystrybucji energii, która już dzisiaj osiąga swoje stany maksymalne. Powiedzmy sobie szczerze: patrząc na dane, można stwierdzić, że nie da się zastąpić prądem gazu - dodaje Damian Majer.



Gaz jako „pas bezpieczeństwa” dla systemu energetycznego


W 2024 roku, między 4 a 14 listopada, wystąpiły jednocześnie brak wiatru, pochmurne niebo oraz stabilna wyżowa pogoda, co spowodowało drastyczny spadek produkcji energii z OZE. W takich warunkach, aby zapewnić ciągłość dostaw i stabilność pracy sieci, system wymaga stabilnych i przewidywalnych źródeł energii.

- OZE są niezbędnym elementem transformacji, jednak potrzebują stabilnego zaplecza. Bez źródeł gwarantujących bezpieczeństwo dostaw trudno mówić o odporności systemu energetycznego, szczególnie w okresach wysokiego zapotrzebowania na energię - podkreśla Damian Majer.

Gaz ziemny doskonale nadaje się do tej roli ze względu na możliwość zapewnienia stabilnych, niezależnych od warunków pogodowych dostaw, a także wysoką gęstość energetyczną: 1m3 gazu wysokometanowego dostarcza około 11 kWh energii. Aby zmagazynować podobną ilość energii w akumulatorach litowo-jonowych, potrzebne byłoby wykorzystanie od 50 do 80 kg materiału, który w przyszłości będzie wymagał specjalistycznego recyklingu.

Gaz a rzeczywista redukcja emisji


Dyskusja o ekologii ogrzewnictwa powinna obejmować nie tylko emisję CO2, lecz także problem jakości powietrza. Podczas spalania gazu emitowane jest około dwa razy mniej CO2 niż podczas spalania węgla w przeliczeniu na jednostkę energii. Jednocześnie gaz nie powoduje emisji pyłów PM2,5 i PM10, które są główną przyczyną smogu.

Tymczasem w polskich domach nadal funkcjonuje około 2,5 mln tzw. kopciuchów. Jednocześnie liczba wniosków dotyczących wymiany źródeł ciepła w 2025 roku spadła o 80% w porównaniu z poprzednim rokiem. Bez wątpienia ma to związek z wycofaniem dofinansowania na kotły gazowe. 



- Pomijanie ograniczeń infrastruktury i realnej struktury zużycia energii kończy się tym, że nadal mamy w Polsce poważny problem smogu. Z jego powodu przedwcześnie umiera około 40 tysięcy Polaków rocznie, a dzieci rozwijają się, wdychając zanieczyszczone powietrze, ze wszystkimi konsekwencjami dla ich zdrowia w przyszłości. Transformacja musi jednocześnie ograniczać emisje i realnie poprawiać jakość powietrza - mówi Damian Majer.

Realistyczne podejście do technologii grzewczych


Transformacja energetyczna nie powinna polegać na przeciwstawianiu sobie technologii, lecz na wykorzystywaniu ich mocnych stron. Pompy ciepła są ważnym elementem transformacji i pozwalają ograniczać emisje, jednak ich efektywność zależy od jakości projektu, warunków pracy oraz krajowego miksu energetycznego. W okresach bardzo niskich temperatur mogą wymagać dodatkowego wsparcia systemu grzewczego.

Tym, którzy przeciwstawiają pompy ciepła technologiom gazowym, warto przypomnieć, że stosowany w nowoczesnych pompach ciepła ekologiczny czynnik chłodniczy R290 to propan - produkt procesu wydobycia i przetwarzania gazu ziemnego. Jednocześnie w debacie o transformacji często pomijane są kwestie infrastruktury oraz komfortu mieszkańców. O ile moc akustyczna nowoczesnych kotłów gazowych to około 35-45 dB, o tyle emisja hałasu pompy ciepła wynosi około 50-65 dB. Przy większej liczbie urządzeń pracujących jednocześnie, np. dziesięciu jednostkach, poziom hałasu może dochodzić do około 70 dB, czyli zakresu, który przy dłuższej ekspozycji staje się dla mieszkańców uciążliwy.

- Przyszłość rynku będzie należała do rozwiązań komplementarnych, które łączą OZE z technologiami gwarantującymi stabilność systemu energetycznego i bezpieczeństwo dostaw energii niezależnie od warunków pogodowych. Transformacja będzie skuteczna tylko wtedy, gdy odbiorcy będą mieli pewność ciągłości dostaw ciepła i przewidywalnych kosztów eksploatacji - podkreśla Damian Majer.

Kocioł gazowy + PVT - odpowiedź Termetu na wyzwania transformacji


Dobrym przykładem realistycznego podejścia do transformacji energetycznej są rozwiązania hybrydowe, czyli systemy w inteligentny sposób wykorzystujące różne źródła energii. Propozycją Termetu, stworzoną z myślą o redukcji małej emisji oraz racjonalnych kosztach inwestycji i późniejszego użytkowania, jest system łączący nowoczesny kocioł gazowy z panelami fotowoltaiczno-termicznymi (PVT). Współpraca kotła gazowego z technologią, która jednocześnie produkuje energię elektryczną oraz odzyskuje energię cieplną ze słońca, pozwala ograniczyć zużycie gazu, a co za tym idzie koszty eksploatacji, a także znacznie zmniejszyć roczną emisję CO2 - nawet o około 80% w porównaniu z kotłem na paliwo stałe.



Rozwiązania tego typu mogą odegrać istotną rolę w transformacji energetycznej, ponieważ łączą zalety odnawialnych źródeł energii ze stabilnością technologii gazowych. Kocioł gazowy zapewnia bezpieczeństwo dostaw ciepła niezależnie od warunków pogodowych i sezonowych wahań produkcji energii z OZE, natomiast moduł PVT pozwala ograniczać zużycie paliwa i emisje. 

Transformacja oparta na komplementarnych technologiach


 - Transformacja energetyczna będzie skuteczna tylko wtedy, gdy pozostanie racjonalna ekonomicznie, technicznie i społecznie. Potrzebujemy rozwiązań, które ograniczają emisje, ale jednocześnie gwarantują bezpieczeństwo energetyczne i akceptowalne koszty dla użytkowników - podsumowuje Damian Majer.

Prezes Zarządu Termet S.A. podkreśla, że przyszłość ogrzewnictwa należy do systemów komplementarnych, wykorzystujących mocne strony różnych technologii, nie zaś na eliminacji części z nich. Realistyczne podejście do transformacji energetycznej powinno uwzględniać zarówno rozwój odnawialnych źródeł energii, jak i potrzebę stabilnych, dostępnych i przewidywalnych źródeł ciepła oraz energii.

*Żródło: ACER (Agencja Współpracy Regulatorów Energii) 

TERMET/ FERRO
press box 

 

Oceń poradę: Przydatna Nie polecam

Komentarze

Zostaw komentarz:


Najnowsze porady